Czy i jak rozmawiać z nastolatkiem o seksie?

Czy i jak rozmawiać z nastolatkiem o seksie?

Wielu rodziców staje przed tym dylematem. Rozmawiać? Nie rozmawiać? Podsunąć odpowiednią lekturę, która załatwi sprawę? A może zaakceptować fakt, że głównym i niezłomnym edukatorem współczesnych nastolatków w kwestii seksu jest po prostu Internet?

Rozmawiać zawsze zawarto – szczególnie, że we współczesnym świecie borykamy się problemem straszliwych przekłamań odnośnie seksualności i kwestii z nią związanych. Wulgaryzacja języka, wszechobecna pornografia, seksualizacja mediów wpływa na współczesnych nastolatków w tak wielkim stopniu, że zadaniem rodziców jest przede wszystkim reagować, aby dzieci ratować, uświadamiać. Nie może być to jednak naukowy wykład, wypełniony specjalistycznym słownictwem ani nazbyt luźna rozmowa, bowiem dziecko ani w jednym ani w drugim przypadku nas nie zrozumie. Wróci do wujka google.

Seks istnieje – to wiemy wszyscy. Ale jak mówić o nim, aby nie był tylko czynnością biologiczną kojarzoną z internetową pornografią?

System wartości

Odwoływanie się do systemu wartości jest niezwykle istotne w czasie prowadzenia rozmów o seksie. Nastolatek musi dowiedzieć się, że seks jest naturalną konsekwencją bliskości, głębokiej relacji między kobietą i mężczyzną. Nie warto więc decydować się na rozpoczęcie współżycia zbyt wcześnie, aby potem nie żałować. Dziecko powinno znać wartości wyznawane przez rodziców, wiedzieć, że jego rodzina funkcjonuje w ich poszanowaniu. Warto podkreślać, że stosunek seksualny jest przeżyciem wyjątkowym jeżeli doświadczamy go z osobą dla nas ważną, nie na imprezie czy wakacyjnym obozie – w ukryciu, chyłkiem, aby potem starać się o tym jak najszybciej zapomnieć. Wielkim błędem współczesnego świata jest właśnie odchodzenie od wizji seksu jako przeżycia głębokiego, duchowego. Postrzeganie go tylko w perspektywie biologicznej, zabawowej wyjaławia sens aktu seksualnego.

Zagrożenia

Z nastolatkiem bezwzględnie trzeba porozmawiać o zagrożeniach związanych z rozpoczęciem współżycia seksualnego – wirus HPV, choroby weneryczne, HIV, gwałt, antykoncepcja, niechciana ciąża. Współczesny świat hołdujący zasadzie – ma być łatwo, przyjemnie i bezproblemowo jakby mimochodem podchodzi do tych kwestii. Nastolatki nie mają podstawowej wiedzy – nie zauważają związku między seksem a np. chorobami układu rodnego. Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji stosowania hormonalnej terapii antykoncepcyjnej, którą niektórzy ginekolodzy przepisują niczym cukierki. Należy zresztą omówić zalety i wady stosowania środków antykoncepcyjnych – uprzedzić, że nie zapewniają 100% ochrony przed zajściem w ciążę czy zakażeniem. Stosowanie antykoncepcji nie musi być ponadto zgodne z systemem wartości wyznawanych przez rodziców nastolatka – należy mu wtedy o tym bezwzględnie powiedzieć i umotywować swoje przekonania (np. moim zdaniem rozpoczęcie współżycia seksualnego powinno wiązać się ze świadomością, że jest to ta jedyna, wybrana osoba, z którą chcesz spędzić życie i mieć dzieci, więc antykoncepcja jest wtedy zbędna ewentualnie zdecydujecie się np. na antykoncepcję naturalną).Nie można oczywiście nastolatka zastraszać, bombardować setkami informacji i opisów chorób, na które może zapaść. Informacje przez nas przekazywane powinny być jasne i klarowne: seks to nie tylko przyjemność to także świadomość zagrożeń i konsekwencji.

W odpowiednim czasie

Każdy rodzic mający przeprowadzić ze swoim dzieckiem rozmowę o seksie będzie zdenerwowany, piekielnie zestresowany. To naturalne – w końcu mamy mówić o sprawach najintymniejszych. Trzeba zatem zadbać o minimalizację stresu – wybrać czas i miejsce, przygotować się do tej rozmowy ale mieć na uwadze, że powinna ona być naturalna, przebiegać w przyjaznej atmosferze. Nie warto rozpoczynać uświadamiania jeden dzień przed wyjazdem dziecka na obóz czy szkolną wycieczkę, specjalnie anonsować swoich zamiarów. Po przemyśleniu tego, co i jak chcemy powiedzieć w sprzyjającym momencie powinniśmy zagadnąć dziecko, powiedzieć krótko dlaczego wydaje się nam to ważne i przejść do konkretów. Poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia sprawia, że nastolatki często otwierają się, zaczynają zadawać pytania. Nie musimy na wszystkie znać odpowiedzi, ale możemy zastrzec, że jej poszukamy, zastanowimy się. Pamiętajmy, że współczesnemu nastolatkowi nie brakuje wiedzy na temat biologicznych aspektów uprawiania seksu. Jego problemem jest właśnie totalne oderwanie od siebie sfery cielesnej i emocjonalnej, bo taki przekaz kreują współczesne media. Naszym zadaniem jest te sfery połączyć, uświadomić młodego człowieka, że rozpoczęcie seksualnego współżycia to coś o wiele bardziej poważnego niż zdanie kursu na prawo jazdy. Tam egzamin można powtórzyć, tutaj repet nie będzie. Nie możemy też dziecka okłamywać, bo stracimy autorytet i jego zaufanie.

Warto wreszcie pamiętać, że rozmowy uświadamiające nie mają sprawić, że dziecko zacznie nam się zwierzać z intymnych szczegółów swojego życia. Ono ma mieć świadomość jakie wartości wyznają jego rodzice i widzieć jak pozytywny te wartości mają wpływ na funkcjonowanie rodziny, w której się wychowuje – to pozwoli mu usytuować seks w odpowiednim miejscu, pomoże podejmować decyzje świadome i niebędące efektem podszeptów otoczenia. Jak współcześni rodzice musimy zadbać, aby nie przegapić tego, co ważne.

Czytaj także:
» Seks młodych. Czy pornografia może być groźna?
» Seks-pułapki Internetu