Dlaczego nie powinno się legalizować prostytucji?

Dlaczego nie powinno się legalizować prostytucji?

Prostytucja określana jest często mianem najstarszej profesji świata. Kupczenie swoim ciałem i wdziękami miało miejsce na królewskich dworach, poprzez sfery arystokratyczne, na najniższych warstwach społecznych kończąc. Co ciekawe, dopiero w XIX wieku zaczęto się w prostytucji doszukiwać znamion społecznej patologii. Współcześnie, biorąc pod uwagę złożoność procederu związanego z płatnym seksem na pewno możemy mówić o prostytucji jako o istotnym społecznym problemie.

Po pierwsze, prostytucja nie jest w żaden skodyfikowany sposób w naszym kraju kontrolowana. O ile łatwiej zapanować nad legalnymi domami schadzek, o tyle prostytucji emigrantki, młode dziewczyny świadczące usługi seksualne czy wreszcie tzw. kobiety do towarzystwa wynajmowane przez bogatych biznesmanów całkowicie wymykają się spod kontroli. Płatny seks zazwyczaj implikuje szereg problemów, chociażby tych związanych z łamaniem podstawowych praw człowieka, przemocą, narkotykami, czy stręczycielstwem i kuplerstwem. Remedium na taki stan rzeczy miała się stać optowana przez środowiska liberalne legalizacja prostytucji. Zakładano, że zapewni to możliwość kontroli seksbiznesu, umożliwi zapewnienie prostytutkom podstawowej opieki medycznej a dodatkowo zasili budżety samorządów ogromnymi sumami z podatków. Szybko okazało się jednak, że są to czcze pragnienia.

Nigdy nie będzie bowiem społecznej, czy moralnej zgody na czerpanie korzyści z czynności seksualnych świadczonych na rzecz innych odpłatnie. Jest to społeczne tabu, które zapędza prostytutki i osoby z seksbiznesem związane do tzw. szarej strefy.

Nie powinno się legalizować prostytucji, ponieważ pozwalając na handel ludzkim ciałem przekracza się kolejną granicę, która odziera człowieka z jego człowieczeństwa, sprowadza do rangi przedmiotu, którym można kupczyć . Legalizacja prostytucji byłaby równoznaczna z przyzwoleniem na uczuciami i ludzką godnością, niektórych utwierdziłaby w przeświadczeniu, że kobiece ciało to jedynie środek do zdobywania pieniędzy. To znów pogłębia problem związany z łamaniem praw człowieka, handlem żywym towarem, niewolnictwem, które w nielegalnych domach publicznych ma się naprawdę dobrze (kobiety są bite, narkotyzowane, szantażowane i zastraszane).

Warto wspomnieć wreszcie, że legalizacja prostytucji sprowadza rolę kobiety do zaspakajania męskich rządz i pragnień, daje przyzwolenie na szowinistyczne zachowania, deprecjonowanie wartości płci pięknej. Warto zadać sobie także pytanie jak wprowadzenie prostytucji do oficjalnego obiegu odbiłoby się na młodych obywatelach. Już teraz problemem są niepełnoletnie dziewczęta oferujące swoje usługi za pieniądze na zakupy czy drogie gadżety. Zniesienie społecznego tabu utwierdziłoby takie osoby w przekonaniu, że cel uświęca środki, nawet jeśli tymi środkami jest własne ciało.

Mimo różnych głosów i debat wskazujących na zalety ewentualnej legalizacji prostytucji, brutalna prawda jest taka, że legalizacja jej przyniesie więcej szkód niż pożytku i w rzeczy samej nie rozwiąże największych problemów związanych z tym zjawiskiem a tylko sprowadzi nawałnicę kolejnych.