Masturbacja - zło

Masturbacja – zło

W kulturze zachodniej masturbacja uważana jest za coś zdrożnego, nieczystego.

W wieku niemowlęcym człowiek poznaje swoje ciało poprzez obserwację swoich organów płciowych, dotyk, który wiąże się niejednokrotnie z odczuwaniem przyjemności. Jedni odkrywają to już w okresie niemowlęctwa, inni później, ale generalnie te części ciała od początku budzą zainteresowanie, które przybiera na sile w wieku dojrzewania, kiedy człowiek zgodnie z naturalnym cyklem powinien rozpoczynać życie płciowe. Kultura działa tu jednak opresyjnie: neguje cykl natury a dodatkowo potępia akty samozaspokojenia, czyli masturbacji. Dziecku daje się jasno do zrozumienia, że dotykanie narządów intymnych jest złe. Mnóstwo jest mrożących krew w żyłach opowieści dotyczących matek, które stały pod łazienką, chcąc kontrolować nastoletnich synów czy urządzały naloty na ich pokoje, aby przeciwdziałać ,,nieczystym praktykom”.

Człowiek, który został w dzieciństwie w ten sposób napiętnowany może mieć w dorosłym życiu ogromne problemy ze swoją seksualnością, a co za tym idzie życiem emocjonalnym.

Tymczasem masturbacja jest naturalnym elementem w cyklu poznawczym człowieka. Więcej, np. w kulturach wschodu jest wręcz gwarantem udanego pożycia seksualnego, sposobem na poznanie siebie i partnera.

Zupełnie inaczej ma się sprawa z uzależnieniem od masturbacji, które może prowadzić do seksoholizmu (uzależnienie od seksu). O uzależnieniu mówimy, gdy potrzeba doświadczania aktów onanizacji staje się życiowym priorytetem a człowiek traci nad sobą kontrolę. Może być to połączone z uzależnieniem od pornografii.

Innym problemem przy nadmiernym stosowaniu masturbacji może okazać się niemożność prowadzenia normalnego współżycia seksualnego z partnerem czy partnerką. Gdy zbyt często masturbujemy się, możemy mieć problemy z osiągnięciem satysfakcji seksualnej czyli orgazmu w czasie uprawiania seksu z drugim człowiekiem. Może prowadzić to do zaburzeń w związkach uczuciowych, osłabienia bliskich więzi, a w efekcie do rozpadu związku.

Uzależnienie od masturbacji w towarzystwie pornografii u mężczyzn może prowadzić do przedmiotowego traktowania kobiet. W efekcie trudno jest stworzyć relację zbudowaną na prawdziwych uczuciach a nie wyobrażeniach z nią związanych.

W trakcie aktu seksualnego dochodzi nie tylko do zwykłego rozładowania napięcia. Następuje wówczas wymiana energii między dwojgiem ludzi na wielu poziomach, również na poziomie duchowym. Przepływ energii wzmaga przyjemne doznania, przenosi kochanków w niedefiniowalne rejony rozkoszy, ale też powoduje, że ludzie wkraczają w świat uczuciowości, a nie tylko seksualności. Masturbacja w tym kontekście prowadzi do oddzielenia czynności seksualnych od uczuć, co może mieć poważne konsekwencje w przypadku związków uczuciowych.