Pigułka "po" bez recepty. Czy to dobry pomysł?

Pigułka „po” bez recepty. Czy to dobry pomysł?

W wielu krajach tzw. antykoncepcja postkoitalna (doraźna) od lat jest dostępna bez recepty. Jej powszechna dostępność nie budzi żadnych kontrowersji. Co ciekawe, gdy na największym portalu związanym z medycyną (www.konsylium24.pl) zadano 1002 wybranym losowo lekarzom pytanie o słuszność sprzedaży pigułki po bez recepty aż 32% ankietowanych stwierdziło, że to zdecydowanie zły pomysł. Warto skupić się tutaj na kilku kwestiach podnoszonych przez lekarzy, co ciekawe nie tylko ze środowisk pro life.

Podstawą działania pigułek po jest zapobieganie ciąży w przypadku, gdy doszło do stosunku bez zabezpieczenia lub zabezpieczenie zawiodło, bo np. partnerom pękła prezerwatywa. Obecnie na rynku dostępne są dwa rodzaje tabletek. Pierwsza grupa to te zawierające substancję aktywną zwaną levonorgestrel (Postinor duo, Escapelle) . Można je przyjąć do 72 godzin od momentu współżycia. Druga grupa to tabletki z octanem ulipsrystalu (np. ellaOne), które można przyjąć do 5 dni po stosunku (120 godzin). Obie grupy działają inaczej, co związane jest z ich składem chemicznym.

Zdaniem wielu lekarzy zbyt łatwy dostęp do tych środków przyczyni się do

Częstszego ich stosowania, niekiedy nawet bez potrzeby, ot tak, z ciekawości lub żeby zabezpieczyć się na zapas. Należy mieć świadomość, że badania hormonalne to stosunkowo młody dział medycyny, co ma związek z tym, że nie do końca możemy określić jaki wpływ mogą tego typu medykamenty na organizm kobiety.

W niebezpieczeństwie są w tym przypadku szczególnie młode dziewczyny, które rozpoczęły współżycie ale panicznie boją się ciąży – w ich przypadku nie można mówić o logice podejmowania decyzji, gdyż zrobią wszystko, aby mieć pewność, że nie zaszły w ciążę. Badania pokazują, że niewielu młodych ludzi w Polsce zdaje sobie sprawę z konsekwencji stosowania terapii hormonalnych – w ich mniemaniu jest to jedynie doskonały sposób zapobiegania ewentualnym problemom. Co więcej, system hormonalny młodych osób jak każdy inny wciąż jeszcze się rozwija, a już będzie zaburzony. Młode dziewczyny zazwyczaj mają problem z udaniem się z pierwszą wizytą do ginekologa, a taka dostępność pigułki po, czas ten może wydłużyć o kolejne miesiące, jeśli nie lata. Nikt nie będzie miał kontroli nad tym, kto ją przyjmuje i w jakich ilościach.

Spodziewać się też można, że prosty dostęp do pigułki po sprzyjać będzie uprawianiu przypadkowego seksu bez zabezpieczeń, co z kolei przyczynić się może do rozpowszechniania chorób przenoszonych drogą płciową.

Oczywiście zdarzają się nagłe przypadki, kiedy użycie tego typu pigułki jest uzasadnione, np. dochodzi do wspomnianego już pęknięcia prezerwatywy czy pojawia się obawa, że mogło dojść do zapłodnienia. Należy udać się wtedy do lekarza, który raczej nie odmawia wystawienia recepty w takiej sytuacji. Dodatkowo opinia i wsparcie osoby wykwalifikowanej sprawia, że ryzyko powikłań zostaje zminimalizowane, dobrana odpowiednia dawka leku, pacjentka zostaje poinformowana o ewentualnych skutkach ubocznych. Kontakt z lekarzem wydaje się w takich przypadkach nieodzowny, gdyż nie mówimy o cukierkach ale o tabletce, której zażycie jest poważną ingerencją w system hormonalny pacjentki.

W czasach ,w jakich żyjemy, w ciągłym pędzie, pogoni za karierą, pieniędzmi itp., zestresowani, z osłabionym układem odpornościowym, z częstymi zaburzeniami miesiączkowania możemy zafundować sobie jedynie kolejną burzę hormonów, ogromną dawkę progesteronu. Dziewczyny – zachowajcie zdrowy rozsądek, bo koncerny farmaceutyczne interesuje osiągnięcie jak najwyższego progu sprzedaży a nie wasze zdrowie!