Prostytucja a choroby weneryczne

Prostytucja a choroby weneryczne

Jazda bez trzymanki… i bez zabezpieczeń

Jedno z najczęściej zadawanych pytań na forach dotyczących seksu dotyczy tego, gdzie można znaleźć prostytutki uprawiające seks bez prezerwatywy. Amatorów jazdy bez trzymanki jest zatem bardzo wielu. Co powinieneś wiedzieć, zanim zdecydujesz się na stosunek bez zabezpieczenia?

Przede wszystkim warto pamiętać, że wbrew temu, co piszą samozwańczy, internetowi „eksperci”, do zakażenia wieloma chorobami może dojść nie tylko przez kontakt z krwią, ale także spermą, preejakulatem czy śluzem szyjkowym zarażonej osoby. Nieprawdą jest, że bezpieczny jest seks oralny, gdyż w jamie ustnej partnera mogło dojść do mikrourazów. Podobnie ma się sprawa seksem analnym (tu istnieje największe prawdopodobieństwo zakażenia). Pewną nonszalancją jest wreszcie zawierzenie prostytutce, która klnie się na wszystkie świętości, że na seks bez zabezpieczeń zgadza się tylko z wami, w drodze wyjątku albo, że ma komplet badań, tylko zostawiła go w innej torebce. Zapewne mówi tak wszystkim, którzy są gotowi zapłacić więcej za numerek „bez barier”.

Nie tylko HIV

Co ważne, nie tylko HIV może zagrażać naszemu zdrowiu i życiu. Wydawać by się mogło, że problem kiły (syfilis) czy rzeżączki ludzkość ma już dawno za sobą. Tymczasem szacuje się, że w Unii Europejskiej nawet, co trzecia osoba może zachorować na choroby weneryczne. Ta wstydliwa epidemia nie omija także Polski. Poza poważnymi, zagrażającymi życiu chorobami, od prostytutki „złapać” można też i inne, niekoniecznie przyjemne niespodzianki. Wszawice, kandydozy, opryszczki, kłykciny, świerzb to ciągle częste „pamiątki” po przygodnym seksie.

 

CHOROBA W JAKI SPOSÓB DOCHODZI DO ZARAŻENIA
HIV (wirus atakujący układ immunologiczny, osłabiający odporność organizmu )
  • seks bez zabezpieczenia (dochodzi wtedy do kontaktu z wydzielinami: spermą, płynem preejakulacyjnym, wydzieliną z pochwy);
  • kontakt z igłą osoby zakażonej wirusem;
  • przez kontakt z krwią osoby zakażonej;
RZEŻĄCZKA (choroba przenoszona drogą płciową, może doprowadzić do całkowitej ślepoty)
  • seks bez zabezpieczeń z osobą chorą;
KIŁA (syfilis)
  • stosunek pochwowy, analny bądź oralny z osobą zakażoną;

 

Podstawową przyczyną wzrostu zachorowań jest przede wszystkim rozluźnienie obyczajów, swoboda seksualna i łatwy dostęp do płatnego seksu. Sprzyja temu fala tzw. „mieszkaniówek” – domowych agencji towarzyskich, w których nie obowiązują właściwie żadne normy dotyczące higieny. Przy odrobinie szczęścia, po zabawie z prostytutką może nas czekać nieszczególnie przyjemna wizyta u lekarza i antybiotykoterapia. W gorszym wypadku, nawet pobyt w szpitalu i długotrwałe leczenie zaburzeń neurologicznych. Wizja domięśniowych zastrzyków czy badania płynu mózgowo-rdzeniowego na obecność krętka białego, zdecydowanie powinna skłonić nas do założenia prezerwatywy przed seksem z prostytutką.

Jazda na oklep czy oślep?

Dlaczego w ogóle ludzie decydują się na seks bez zabezpieczeń z prostytutką, skoro jest on tak ryzykowny? Warto wspomnieć w tym momencie o tzw. „barebackig’u” – zespole ryzykownych zachowań seksualnych, który jest charakterystyczny dla osób ze skłonnościami do bagatelizowania zagrożenia, a wręcz traktowania go jako dodatkowego afrodyzjaku. Skrajnym przypadkiem jest celowe wyszukiwanie prostytutek zarażonych wirusem HIV zwane „bug chasing” – „polowanie na robaka”. Jest to niebezpieczny fetysz seksualny, podniecenie wynikające z ryzyka zakażeniem. Co ciekawe, szacuje się, że takie skłonności ma aż 4% Polaków. Większość z nich znajduje zaspokojenie właśnie w ramionach prostytutek. Współczesny tryb życia ma jak widać wiele negatywnych konsekwencji związanych z poszukiwaniem skrajnych doznań.