Rak szyjki macicy a wielu partnerów

Rak szyjki macicy a wielu partnerów

Zachorowaniu na raka szyjki macicy winny jest wirus HPV. Rozwój nowotworu związany jest z długotrwałym zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego, a zwłaszcza jego wysoko rakotwórczymi typami HPV 16 i 18 – to właśnie one wywołują ponad 70% zachorowań. Warto dodać, że około piętnastu typów wirusa HPV wywołuje raka szyjki macicy. Choroba jest tym trudniejsza do wykrycia, że początkowo nie pojawiają się jakiekolwiek objawy. Dopiero wraz z jej rozwojem, kobieta zaczyna odczuwać bóle podbrzusza, nóg, pojawia się wydzielina z pochwy o nieprzyjemnym zapachu czy krwawienia pomiędzy miesiączkami. Zwykle wtedy choroba jest już w zaawansowanym stadium rozwoju a możliwości leczenia są bardzo ograniczone. Lekarze rozróżniają cztery stopnie zaawansowania choroby:

  • I – oznacza, że rak dotyczy tylko szyjki macicy;
  • II – w tym przypadku choroba wykracza poza szyjkę macicy, może zajmować do 2/3 pochwy w jej górnej części;
  • III – rak nacieka ścianę macicy i całą pochwę;
  • IV – rak nacieka pęcherz moczowy, odbytnicę ale także i inne narządy.

Co ciekawe w wielu krajach europejskich (szczególnie w krajach skandynawskich) rak szyjki macicy praktycznie nie występuje, co związane jest z tamtejszą polityką zdrowotną – dziewczynki szczepi się obowiązkowo przeciwko wirusowi HPV a kobiety dorosłe regularnie podają się badaniu cytologicznemu, które z dużym prawdopodobieństwem pozwala stwierdzić wystąpienie choroby. W Polsce niestety na raka szyjki macicy rocznie wciąż umiera ok. 1800 kobiet a 3200 słyszy tę straszliwą diagnozę! To ogromna liczba, jeśli wziąć pod uwagę, że np. w Szwecji w roku 2013 tylko 2 kobiety zmarły na raka szyjki macicy!

Powodów takiego stanu rzeczy jest bardzo wiele. Po pierwsze trzeba tu wskazać na system lecznictwa w Polsce – szczepionki przeciwko wirusowi HPV są darmowe w tylko kilku polskich miastach (m. in. w Gdyni), zwykle trzeba szczepić się we własnym zakresie a to skutecznie odstrasza wielu rodziców. Polki niestety wciąż bardzo nieregularnie chodzą do ginekologów. Dopóki nie odczuwają wyraźnego dyskomfortu bądź nie podejrzewają ciąży szerokim łukiem omijają ginekologiczne fotele. Nie wszystkie stać też na opłacenie prywatnych wizyt a państwowy zakład opieki zdrowotnej kojarzy się wciąż wielu paniom z upokorzeniem na fotelu ginekologicznym. Często niesłusznie, bo w państwowej służbie zdrowia także wiele się zmienia.

A kluczem do sukcesu są regularne badania cytologiczne. Ten krótki, zupełnie bezbolesny test pozwala z dużym prawdopodobieństwem ustalić stan zdrowia pacjentki w tym zakresie.

Przyjacielem raka szyjki macicy jest niewątpliwie także wczesne rozpoczęcie współżycia seksualnego oraz posiadanie wielu partnerów seksualnych. Badania wykazały, że im wcześniej kobieta rozpoczyna łóżkowe przygody tym większe jest prawdopodobieństwo zapadnięcia na tę straszliwą chorobę. Podobnie ma się sprawa z ilością partnerów – częste zmiany w tym zakresie powodują, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić, ile mężczyzna miał wcześniej kochanek i czy były one zdrowe. Sprawę pogarsza także uprawianie seksu bez zabezpieczeń, choć warto wspomnieć, że niektórzy ginekolodzy twierdzą, że użycie prezerwatywy także w 100% nie chroni przed zakażeniem.

Niektórym nierealne wydaje się sprawdzanie stanu zdrowia ewentualnego kochanka, kiedy podniecenie sięga zenitu. Jednak trzeba mieć świadomość konsekwencji, które być może trzeba będzie ponieść. Wiele mężczyzn także nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, nie zwracają uwagi na wygląd pochwy partnerki, czy na przykry zapach wydzieliny. Liczy się dla nich tylko tu i teraz. Wielu w ten sposób, uprawiając seks np. z niebadanymi prostytutkami, zakaziło później swoje żony. Zagrożone są także młode dziewczęta, które kupczą swymi wdziękami na imprezach – tu także brakuje prostej refleksji, wzięcia odpowiedzialności za swoje zdrowie. Warto pamiętać, że rak szyjki macicy wyklucza raczej zajście w ciążę.

Leczenie raka szyjki macicy zależy od wielu czynników. Główne stosowane metody to: chemioterapia (stosowana najczęściej w zaawansowanych stadiach raka szyjki macicy), radioterapia (napromienianie), zabieg chirurgiczny (usunięcie trzonu macicy bądź całej macicy).

W Polsce wciąż potrzeba zdecydowanych działań mających na celu uświadamianie kobiet odnośnie ryzyka związanego z posiadaniem wielu partnerów seksualnych. Niektóre z chorych w ogóle nie są w stanie stwierdzić, w którym momencie mogło zajść do zakażenia. Seks traktują jak niezobowiązującą zabawę, a to jak widać wielki błąd!