Rozmowa z dzieckiem

Rozmowa z dzieckiem

To głównie od rodziców zależy, czy dziecko ma możliwość zaspokajania podstawowych potrzeb fizycznych i psychicznych oraz zdobywania pozytywnego doświadczenia. Dzieciństwo jest bowiem tym okresem, w którym szczególnie mocno przeżywa się reakcje emocjonalne. Dziecko kochane przez najbliższych ma zapewniony nie tylko byt, ale także prawidłowy rozwój emocjonalny. Dziecko niekochane i nierozumiane, rozwija się natomiast w stałej atmosferze zagrożenia i niepewności. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dorastanie w takim środowisku spowoduje negatywne skutki dla jego emocjonalnego rozwoju. Zadaniem rodziców jest więc wspierać, pomagać i uczyć dziecko kierowania własnym rozwojem. Pożądaną umiejętnością w tym zakresie jest między innymi dar słuchania. Słuchanie służy z kolei nawiązaniu pozytywnego dialogu. W rozmowie z dzieckiem chodzi bowiem nie tylko o priorytety dorosłych, ale przede wszystkim o zwrócenie uwagi rodziców na to, co w ich dzieciach jest najlepsze. Psychologowie twierdzą, że każde dziecko ma wrodzoną potrzebę wypowiadania się, ponieważ pragnie podzielić się swoimi radościami i problemami. Rozmowa ma więc na celu zbudowanie emocjonalnego klimatu, który zachęci dzieci do współdziałania, a rodzicom zapewni komfort pełnego zrozumienia ich potrzeb.

Nie może istnieć prawdziwa więź rodzinna bez zdolności empatycznego wczuwania się w świat dziecka. Empatia umożliwia bowiem pokonanie głównych przeszkód w komunikacji między rodzicami i ich pociechami. Komunikacja interpersonalna, to najogólniej rzecz biorąc, przekazywanie informacji od nadawcy do odbiorcy i w kierunku odwrotnym – od odbiorcy do rozmówcy. Komunikację można więc traktować jako wymianę symboli językowych i(lub) niewerbalnych, umożliwiającą porozumiewanie się. Jednak od wysłania komunikatu od rodziców, do jego odbioru i zrozumienia przez dziecko, prowadzi czasem daleka droga. Do form komunikacji bezpośredniej zalicza się między innymi dialog i rozmowę. To, czy w drodze dialogu lub rozmowy dojdzie do wzajemnego zrozumienia się, zależy od wielu czynników. Nie ma gotowej recepty na skuteczność komunikacji rodziców i dzieci, ponieważ każdy z nas jest indywidualnością w swoim świecie. Istnieją jednak sprawdzone metody, wypracowane przez rodziców, nauczycieli, psychologów, terapeutów itp., które poprzez swoje skuteczne działanie, służą jako wskazówki i dobre wzorce do twórczej komunikacji. Wydaje się, że w tym wymiarze możemy zaufać metodom uznanych amerykańskich terapeutek, Adele Faber i Elaine Mazlish, których książki nie tylko stały się światowymi bestsellerami, ale przede wszystkim przyniosły sukcesy wychowawcze tysiącom rodzin. Szczególnie warto polecić książkę zatytułowaną wymownie „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

 

Poradnik amerykańskich autorek powstał na kanwie ich osobistych doświadczeń jako matek oraz, a może nawet przede wszystkim, w oparciu o doświadczenia rodzicielskie osób uczestniczących w warsztatach prowadzonych przez terapeutki. Metody pracy z dziećmi zaprezentowane w książce spotkały się z ogromnym zainteresowaniem czytelników z wielu krajów. Oceniono je jako skuteczne i sprawdzalne. Od czasu publikacji przybyło też wielu ich nowych zwolenników i to nie tylko w gronie rodziców, ale także wśród ekspertów w dziedzinie wychowania: psychologów, nauczycieli, księży, pracowników organizacji pomocowych, terapeutów, kuratorów, lekarzy itp. Chociaż książka była adresowana przede wszystkim do rodziców z amerykańskiego kręgu kulturowego, zyskała niesamowity rozgłos niemal na całym świecie. Również polscy rodzice czerpalni z niej inspiracje i wprowadzali w życie dobre rady amerykańskich autorek. W ten właśnie sposób kolejne polskie wydania książki zostały uzupełnione o wątki oparte o doświadczenia wychowawcze polskich rodzin.

Na stronach publikacji znajdziemy wiele inspiracji i strategii, które wspomogą rodziców w ich codziennej pracy z dziećmi. Swoje metody komunikacyjne uszeregowały autorki w sześć głównych bloków tematycznych: 1) Jak pomóc dzieciom, by radziły sobie z własnymi uczuciami; 2) Zachęcanie do współpracy; 3) Zamiast karania; 4) Zachęcanie do samodzielności; 5) Pochwały; 6). Uwalnianie dzieci od grania ról. Idąc tym tropem, nakreślmy najważniejsze aspekty komunikacji, które sprzyjają wzajemnemu porozumieniu się między rodzicami i dziećmi. Jak już zostało powiedziane, najważniejszy jest dialog, rozmowa, akty niewerbalne oraz wsłuchiwanie się w to, co dziecko chce nam przekazać. Autorki opracowały też szereg technik, które w atrakcyjny sposób urozmaicają komunikację werbalną i niewerbalną.

Jak zatem ma wyglądać skuteczna rozmowa z dzieckiem?

Język, którego używamy w kontaktach z dziećmi nie powinien oceniać. Dzieci wcale nie poszukują w naszych wypowiedziach jakichkolwiek ocen. One raczej chcą potwierdzenia i odzwierciedlenia własnych działań. Stąd zamiast oceniać, powinniśmy raczej opisywać: „Widzę dom, niebo i muchomorka”, „Na Twoim rysunku zauważyłam uśmiechnięte słoneczko”. Dobrym wyjściem, szczególnie w kwestii egzekwowania od dzieci wykonania obowiązków, jest też odpowiednia forma komunikatu. Jedni rodzice wykorzystują do tego celu poczucie humoru, inni polecają formy zabawowe, np. użycie innego głosu lub akcentu. Jeżeli chcemy, by coś było zrobione natychmiast, warto mówić z naciskiem. Głośne i stanowcze polecenie powinno spowodować jego szybkie wykonanie.

W rozmowie z dzieckiem ważne są nie tylko słowa, ale również gesty oraz sposób prezentowania własnej osoby. Już sam wygląd rozdrażnionego rodzica może ranić i rodzić lęk, a kiedy dziecko usłyszy z jego ust epitety pod własnym adresem, jest podwójnie zranione. Postawa dająca dziecku dobre samopoczucie ułatwia porozumiewanie się. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby powiedzieć coś w rodzaju: „Jesteś bardzo sympatyczną i mądrą osobą” lub „Wiem, że postąpisz odpowiedzialnie”. Prawdopodobnie takie słowa dowartościują i podniosą samoocenę dziecka. Autorki zaobserwowały, że aby dzieci chciały mówić o sobie, potrzebne jest im poczucie akceptacji ze strony dorosłych. Dzieci, których uczucia są respektowane, prawdopodobnie będą szanować uczucia dorosłych. Dziecko akceptowane i wysłuchane, świadome własnej wartości nie szuka alternatywnych dróg zaistnienia, choćby w kręgach subkultur lub sekt.

W konstruktywnej rozmowie pomaga też dzielenie się z dziećmi własnymi odczuciami. Jeśli nie mamy w danym momencie ochoty na pomoc w pracy domowej, powiedzmy to szczerze i zaproponujmy inną porę. Autorki poradnika szczególnie polecają pisanie liścików, w których przedstawia się swoje prośby skierowane do dziecka albo inne komunikaty – na przykład plan popołudnia. List okraszony delikatnym i czułym zwrotem w stylu „Twoja Mamusia” albo „Delikatnie Wściekły Tata” zazwyczaj wywołuje szybką reakcję odbiorcy. Czasami zabawa w listy nabiera takiego tempa, że przybiera rozmiary małej poczty. Jest to bardzo często wykorzystywana przez rodziców, sympatyczna i co najważniejsze skuteczna technika komunikacji w rodzinie.

Najtrudniejsze w rodzinnej komunikacji są kwestie problematyczne. „Wspólnemu” rozwiązywaniu problemów towarzyszy najczęściej sposób narzucony przez rodziców. Autorki poradnika widzą to zupełnie inaczej. Jest rzeczą ważną, by przygotować się do tego psychicznie. Przeanalizować stan swoich emocji, przemyśleć wszystkie „za i przeciw”, rozważyć ewentualne pomysły. Nie można rozwiązywać problemów będąc w stanie emocjonalnego wzburzenia. Warto też pamiętać o uczuciach dziecka i przede wszystkim poczekać na odpowiedni moment do rozmowy. Rozwiązywanie problemów najlepiej zacząć od rozmowy o emocjach – dziecka i swoich. Zaproponujmy też dziecku znalezienie wspólnych rozwiązań. Jeśli jest to możliwe, pozwólmy jemu jako pierwszemu przedstawić własne pomysły. Podczas ich prezentacji powstrzymajmy się od oceny lub komentarza. Zdecydujmy też wspólnie, które pomysły można wprowadzić w życie. Gdy dzieci przyzwyczajają się do samodzielnego rozwiązywania problemu, łatwiej sobie radzą z problemami we własnym kręgu.

Psychologowie twierdzą, że dziecko nie jest naturalnie wyposażone w umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach. To włamie my, dorośli mamy możliwość obserwowania swoich pociech, wsłuchiwania się w ich potrzeby i rozwijania poczucia ich samoświadomości. Dobrą i bezpieczną formą poznawania dziecka jest skuteczna i twórcza komunikacja – oparta na obopólnych emocjach i wspólnej życzliwości.

Czytaj także:
» Jak mieć baczenie na dziecko, nie ograniczając jego poczucia prywatności
» Wolność małoletniego a dbanie o jego bezpieczeństwo