Wakacje

Wakacje

Jeszcze 20 lat temu raczej żaden dorosły zmuszony pozostawić swoje dzieci same w domu w okresie wakacji nie przeżywał takiego stresu jak współcześnie. Nie wszystkich stać, aby wysłać dziecko na obóz czy zagraniczne kolonie, nie wszyscy mogą liczyć na pomoc dziadków czy życzliwych cioć, nie wszędzie organizowane są półkolonie czy otwarte warsztaty. Są takie sytuacje, że DZIECKO SAMO MUSI ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ i nie ma od tego odwrotu. Nie przez dwie czy trzy godziny ale cały dzień. Rodzice bardzo często nie zdają albo nie chcą zdawać sobie sprawy z zagrożeń czyhających na ich pociechy.

Oczywiście nastolatki głównie spędzają czas w Sieci. Badania dowodzą, że 80% niewyjeżdżających na wakacje dzieci organizuje sobie czas przed komputerem. Przede wszystkim grają. Anna Domaradzka, psycholog dziecięca: ,,Chłopcy uwielbiają strzelanki, gry strategiczne, zwykle wymagające mnóstwa czasu i zaangażowania. Bywa, że po wakacjach rodzice przyprowadzają do mnie pociechy, które nie potrafią oderwać się od gry – zaczęły funkcjonować w wirtualnym świecie i ten normalny przestał je interesować. Oczywiście nie jest to w skali np. Japonii, gdzie rodzice zmuszeni są wynajmować tzw. internetową mafię, która zabija wirtualne postacie ich dzieci, aby te mogły oderwać się od gry, ale i u nas problem uzależnienia od gier jest bardzo poważny”.

Dziewczęta od gier wolą zawierać internetowe znajomości. Portale społecznościowe, aplikacje służące wyszukiwaniu ludzi o podobnych zainteresowaniach im w tym pomagają. Nie zawsze są to jednak znajomości odpowiednie – okres wakacji sprzyja niestety wzmożonej działalności osób z którymi nastolatki absolutnie nie powinny mieć kontaktu (np. pedofile). Nastoletnie dziewczęta niestety często bezkrytycznie podchodzą do tego, co opowiadają im ich nowi znajomi – zgadzają się na spotkania w tzw. realu, podają swój numer telefonu czy nawet adres. Kilka lat temu głośno było o 16 – latce, która w czasie spotkania z ,,internetowym znajomym” została zgwałcona i skatowana. Rodzice nie mieli pojęcia z kim rozmawia godzinami. Wielokrotnie pisaliśmy o aplikacjach na telefon czy programach komputerowych, które powinny zwrócić uwagę każdego rodzica. Warto regularnie kontrolować z czego korzysta dziecko.

Kolejnym zagrożeniem są wszelkiego rodzaju używki. Imprezy na plaży, ogniska, czy nawet zwyczajne koleżeńskie spotkania sprzyjają spożywaniu alkoholu, paleniu papierosów czy nawet zażywaniu narkotyków. Nastolatek lubi przekraczać granice – jeśli wie, że w ten sposób poradzi sobie z nudą, spróbuje praktycznie wszystkiego. Lekarze twierdzą, że w okresie letnim do szpitali trafia bardzo wielu młodych ludzi w skrajnym upojeniu alkoholowym, czy pod wpływem narkotyków. Rodzice czasami dopiero od policji czy lekarzy dowiadują się, gdzie mają szukać swoich pociech.

Niestety młodzi ludzie wciąż głównie w alkoholu upatrują sposobu na rozluźnienie się i dobrą zabawę. W Polsce nie ma żądnego problemu z jego zakupem nawet jeśli nie ma się osiemnastu lat. Dzieci piją przede wszystkim piwo i wódkę. Badania pokazują, że już 10 – latki próbują, potrafią podebrać alkohol z barku rodziców. Nie potrafią jednak realnie ocenić ile mogą wypić, więc często ich ekscesy kończą się zatruciem.

Jeśli chodzi o organizację czasu wolnego młodym ludziom Polska jest krajem, który dopiero raczkuje. W wielkich miastach można znaleźć miejsca, w których dzieci znajdą opiekę. Na prowincji to jednostkowe przypadki. Co trzeciego rodzica w ogóle nie stać na sfinansowanie wakacji dziecku. A jak pokazują powyższe przykłady zagrożeń jest bardzo wiele. Często nie potrafimy sobie nawet zdać z nich sprawy – pomysłowość młodych ludzi przekracza wszelkie granice. Bardzo ważne jest, aby rozmawiać z dziećmi, ustalać granice i zasady ich funkcjonowania ale także dyskretnie sprawdzać. Dwa miesiące to naprawdę masa czasu – mogą narobić głupot.