„Zepsucie obyczajów” w Polsce wieków minionych

„Zepsucie obyczajów” w Polsce wieków minionych

Patologie związane z życiem erotycznym istniały już od zarania dziejów i istnieją współcześnie. Rozważania nad seksem, seksualnością, erotyką oraz współistniejącymi z tą dziedziną normami etycznymi, przewijają się w dziejach kultury i obyczajowości. Z różnych dokumentów historycznych pochodzą przekazy związane także z przekraczaniem dopuszczalnych norm w sferze seksu. Faktem jest, że nie istniała i nie istnieje społeczność, gdzie sfera aktywności seksualnej byłaby wolna od wszelkich regulacji prawno-obyczajowych. Św. Tomasz powiedział, że prostytucja w miastach jest tym, czym kloaka w pałacu – rzeczą niezbędną, a jej likwidacja spowodowałaby więcej złego niż dobrego. Dlatego podejmowane w średniowieczu kampanie przeciwko prostytucji nie przynosiły konkretnych efektów i umierały śmiercią naturalną. W związku z tym różne warstwy społeczne cieszyły się swobodą obyczajów i czerpały garściami z podwójnej moralności chrześcijańskiej.

Nie inaczej było w Polsce. Zepsucie obyczajów było w średniowieczu powszechnym zjawiskiem, szczególnie w kręgach dworskich i rycerskich. Wiemy na przykład z przekazów o życiu dworu króla Jagiełły, że każda ówczesna szanująca się dama musiała mieć kochanka, który sławił jej imię w szerokich kręgach – co podobno było miłe nawet jej mężowi. Bardziej surowo traktowano oznaki zepsucia w kręgach mieszczaństwa. Tu istniał z kolei świat pełen wrogości wobec kobiet, w którym bicie żony traktowane było jako swego rodzaju terapia. Zmuszanie kobiet do nierządu kościół traktował jako mniejszy grzech niż cudzołożenie mężczyzn. Również życiu erotycznemu siedemnasto-  i osiemnastowiecznej Polski nadawano w obyczajowości szczególną rangę. Używano wówczas ogromnej ilości środków podniecających w postaci naparów, amuletów, dodatków do wina itp. Plagą tego okresu stały się rozwody, choroby weneryczne, prostytucja, rozwiązłość itp. Szczególnie niekorzystnie prezentowały się romanse polskich arystokratek z przedstawicielami państw zaborczych, a wierność małżeńska zaczęła być obrazą dobrego tonu. Na niektórych dworach odbywały się wręcz seksualne orgie. Patologie seksualne po wzniosłej miłości romantycznej zagoszczą w polskiej obyczajowości ponownie w II połowie XIX wieku. W oficjalnych publikacjach z tego okresu mówi się o ponad połowie zdemoralizowanych małżeństw oraz o licznych małżeńskich zdradach. Według ówczesnych badań, 15% związków małżeńskich trudniło się w tym okresie nierządem i kuplerstwem. Również okres międzywojenny postrzegany jest przez historię obyczajowości jako patologiczny i rozwiązły. W czasach powojennych w dziedzinie obyczajowości seksualnej ponownie wkroczono w sferę liberalizmu. Mówiło się wręcz o rewolucji seksualnej, która powoli ogarniała cały świat.